Co poradzić na to że jest tylko coraz gorzej...
Jednak jest to już pewne... W ogóle go nie obchodzą moje uczucia... zdanie i cokolwiek związanego ze mną... Więc już go nie będzie...
Nie wiem jak to się stało... Zapomniałam o rocznicy śmierci przyjaciela... :O jak mogłam x.x
Niemiecki... no. dałam radę, ale dostałam 3+. No ja się pytam kurwa dlaczego. Wszystko dobrze powiedziałam. LOL!! Potem usłyszałam koleżankę jak mówiła że ona się wcale nie uczyła ale jakoś jej tam poszło. Dostała taką samą ocenę, ale facetka jej wszystko mówiła co powiedzieć, nic nie umiała... ;/ wkurwiłam się.
Znów zamykam się przed światem... Odwracam się od niego i uciekam. Uciekam bo znów tracę. Tak jak po śmierci przyjaciela... Tym razem zamknęłam się w świecie internetu x.x
Jutro nie idę do szkoły. Jakie to szczęście ! Dziś prawie się popłakałam gdy z nim rozmawiałam... Nie potrafię myśleć że niedługo będę sama. Że jego już nie będzie...
Dni wciąż upływają, mimo to jest tylko gorzej.
Więcej też cierpienia ran i łez.
Jednak wciąż się staram, może na marne...
Ale nie poddaję się. Bo to też nie ma sensu... ;/
W sumie to nic nie ma sensu ... spoko .
Przyzwyczaiłam się.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz